Przygody związane z projektem

Przygody i przeciwności podczas realizowania projektu: Naszym pierwszym pomysłem było zastosowanie ogrągłej tarczy z sektorem umożliwiającym 5-minutowe naświetlanie co godzinę (Zdjęcie 1). Układ został umieszczony na oknie Maćka. Rezultat zachęcił nas do dalszych eksperymentów. Drugą próbę przeprowadziliśmy na balkonie Łukasza z zastosowaniem podobnego mechanizmu. Rezultat był lepszy, jednak tarcza została zwiana przez wiatr (spowodowało to pojawienie się ciągłej ścieżki słońca na uzyskanej fotografii, zdjęcie 2). Przemieszczanie się zarejestrowanych położeń Słońca i widoczny na dole obrazku dryf był wynikiem niejednostajnego ruchu tarczy. Potrzebowaliśmy ukladu kontrolującego otwieranie i zamykanie przesłony z dokładnością czasową rzędu sekund. Tak zrodziła się idea ukladu elektronicznego. Dzięki radom mądrych ludzi (patrz sekcja Autorzy i podziękowania), zastosowaliśmy komercyjny wyłacznik czasowy w kombinacji z zaprojektowanym przez nas układem sterującym (patrz sekcja Nasz projekt). 

Zdjęcie 1: Próba zarejestrowania analemmy na balkonie Maćka.

Zdjęcie 2: pierwsza próba zarestrowania analemmy na balkonie Łukasza.



Układ nie był do końca "bezobsługowy" i wymagał kontroli działania, a zwłaszcza czasu co kilka/kilkanaście dni. Planowaliśmy zainstalować układy (a te powstały 3 sztuki), na naszych balkonach, aby umożliwić stały dopływ prądu elektrycznego i łatwy dostęp. Układy skonstruowaliśmy w 3 egzemplarzach, ponieważ znane nam są prawa Murphy'ego. Prace ciągnęły się kilka miesięcy i w końcu Maciek dostał kontakt za granicą i musiał wyjechać (oraz opuścić mieszkanie) w czasie kiedy układy były już gotowe. Odpowiedzialność za kontrolę układów wziął na swoje barki Łukasz. Montowanie układów na jego balkonie odbywało się w połowie lutego 2013 na mrozie i w ciemnościach (głównym źródłem światła była latarka rowerowa). Szczególnie zapadło nam w pamięć lutowanie przewodów przy silnikach i elektromagnesie w temp. ok. -10 stopni. Nie należy to do przyjemności. 15 lutego byliśmy już gotowi - układy ruszyły. Niestety pogoda kompletnie nie sprzyjała. Cała 2. połowa lutego była całkowicie zachmurzona. Dopiero 1. marca wyjrzało Słońce i nastąpiła pierwsza rejestracja. Dlatego uznaliśmy, że zakończenie projektu przesuwamy na 28 lutego 2014.

Realizacja projektu "Analemma" nie była łatwa. W zasadzie od początku pojawiały się różne przeszkody. Pierwszą z nich był upadek jednej z puszek na podłogę balkonu podczas montowania. Na szczęście upadła na blokadę silnika. Blokada wzięła na siebie całą energię uderzenia i pękła. Za to ocaliła silnik i puszkę. Udało się ją błyskawicznie wymienić.

Po kilku dniach okazało się, że moment obrotowy silnika jest na tyle duży, że przesłona ślizgała się na osi. Skoro tarcie nie wystarczało przykleiliśmy przesłonę do osi. Zanim się to wydało, minęło kilka dni, stąd ciągłe linie (fałszywe rejestracje).

Układy realizowały zadanie już ponad 4 miesiące, gdy pojawiło się ogłoszenie ze Spółdzielni Mieszkaniowej o remoncie balkonów i wymianie barierek. Padł na nas blady strach, gdyż kamerki umieściliśmy właśnie na barierce. Przez 28 lat nic z barierkami nie robiono i akurat wtedy, kiedy przeprowadzaliśmy eksperyment spółdzielnia zainteresowała się nimi. Na szczęście po wizycie fachowca okazało się, że barierki i ich mocowanie jest w porządku. Projekt ocalał.

Późną jesienią nawalił jeden z wyłączników programowalnych. Wyszło to na jaw po kilku dniach (chyba po tygodniu). Podczas łykendu (akurat była wyjątkowo ładna pogoda) Łukasz wychodził na balkon i otwierał, a następnie zamykał przesłonę jednej z kamerek o zadanej godzinie. Zaraz po łykendzie udało się kupić nowy wyłącznik i projekt ruszył dalej.

W pierwszej dekadzie grudnia przeszedł orkan Ksawery. Aby zwiększyć bezpieczeństwo kamerek i zmniejszy prawdopodobieństwo ich poruszenia dodatkowo wzmocniliśmy mocowanie. Kamerki przetrwały.

Gdy wydawało się, że już nic nie stanie nam na przeszkodzie w realizacji planu, gruchnęła wieść w internecie o przypadającym 22. lutego 2014 r. końcu świata wg. mitologii skandynawskiej.
http://www.wprost.pl/ar/436068/22-lutego-nastapi-koniec-swiata/
Szczęśliwie ten koniec świata, podobnie jak poprzednie został odwołany i mogliśmy spokojnie czekać na zakończenie projektu. 
Darmowe strony internetowe dla każdego